Pasy „Kobyłeckie” – Historyczna Duma Miasta

Historia kobyłeckich pasów szlacheckich – będących dumą naszego miasta zaczyna się w XVIII wieku. W 1778 roku kolejny właściciel Kobyłki, hrabia Aleksander Unrug założył tutaj „persjarnię”, wytwarzającą pasy szlacheckie: jedwabne i złociste – kontuszowe oraz dla gwardii koronnej. Konkurowały one z innymi tego typu wyrobami, szczególnie pasami wytwarzanymi w Słucku i Buczczu. Manufaktura w Kobyłce była jedną z najbardziej znanych w Polsce. Główną w niej rolę odgrywali Francuz, Szczepan Filsjean i tkacz Franciszek Selimand. Flisjean, zatrudnił Selimanda, przybyłego w 1774 r. z Lyonu, pracującego do 1778 r. w Grodnie, pod którego kierownictwem całe przedsiębiorstwo kobyłeckie nabrało rozmachu. Manufaktura działała do 1794 roku. Posiadała ona 24 warsztaty tkackie i produkowała miesięcznie około 60 pasów, które sprzedawały się bardzo dobrze zarówno w kraju, jak i za granicą. Pasy wytwarzane w Kobyłce można spotkać obecnie w muzeach. Są one znakowane symbolem „Kobyłki” lub pochyłymi literami „FS”.

Pas kontuszowy stanowił nieodzowny element polskiego stroju szlacheckiego. Jego typowa forma ustaliła się późno, dopiero w XVIII w. W tym właśnie czasie pas kontuszowy osiągnął apogeum popularności, choć, co należy podkreślić, już w XVII w. był ważnym składnikiem polskiego ubioru szlacheckiego, przyjętym jednak jeszcze wcześniej bo już pod koniec XVI w., dzięki ozdobnym pasom sprowadzanym z Indii i Persji. Pasy perskie zwozili na tereny Rzeczpospolitej kupcy ormiańscy. Od kiedy tylko pojawiły się w staropolskim ubiorze, zaczęły odgrywać niezmiernie istotną rolę. Były przedmiotem mówiącym o statusie społecznym i zamożności właścicieli, informowały o ich poglądach politycznych i wyznaniu. Kolor pasa i jego węzeł oraz wzór niosły dodatkowe informacje. I tak złoty pas noszono w czasach pokoju, a karmazynowy obowiązywał w czasie wojen. Były i są nadal postrzegane jako symbol – znak kultury Rzeczypospolitej.

Największą ozdobę stroju polskiego stanowił właśnie pas kontuszowy. Wykonany był ze wzorzystego jedwabiu, w który wplatano złote i srebrne nici, ozdobiony złotymi frędzlami i misternym haftem. Był szeroki i tak długi, że szlachcic owijał się nim kilka razy (osiągał długość 3 do 4,5m). Ponieważ pasy miały dwie strony różniące się kolorystyką i zdobieniami, na wierzch odwracano raz jedną, raz drugą stosownie do okoliczności. Przypominając historię pasów szlacheckich z Kobyłki – pamiętajmy: „Szlachectwo to miasto zobowiązuje”.

Źródło:
http://www.ikobylka.pl/ihistoria-pasy-kobyleckie-historyczna-duma-miasta/